Wieczorna akcja służb ruszyła po zgłoszeniu, że 14-latek wyjechał z domu bez wiedzy rodziców, zabierając Renault Kadjar. Samochodu i chłopca szukano w całym powiecie, bo wszystko wskazywało, że nie opuścił okolicy.
Alarm postawiono około 18:00. Do działań weszło ponad 100 policjantów, a razem z nimi strażacy z PSP i OSP Robuń, ratownicy Paramedic, przewodnik z psem oraz operatorzy dronów z kamerami termowizyjnymi.
Po 20:00 drogówka namierzyła auto. Kierowca zignorował sygnały do zatrzymania i pojechał dalej w stronę Kołobrzegu. Samochód został później zostawiony w okolicy ul. Europejskiej, a poszukiwania przeniosły się w teren.
Chłopca odnaleziono po 21:00 na Radzikowie. Trafił do komendy, na miejsce przyjechała też załoga pogotowia. Po badaniu został przekazany rodzinie.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny. W grę wchodzą m.in. prowadzenie auta bez uprawnień i ucieczka przed policyjną kontrolą.
źródło: facebook.com/kppkolobrzeg
