Park Książąt Pomorskich Koszalin
Park Książąt Pomorskich w Koszalinie to ponad 10 hektarów zieleni rozciągającej się wzdłuż doliny rzeki Dzierżęcinki, w samym sercu miasta. Miejsce z dwustuletnia historią, gdzie spacerowe alejki wiją się między pomnikowymi drzewami, a Staw Zamkowy odbija w tafli wiekowe platany. To jeden z niewielu parków w regionie, gdzie można zobaczyć tak bogaty zbiór rzadkich gatunków drzew – od egzotycznego korkowca amurskiego po cypryśnik błotny.
Warto tu zajrzeć nie tylko dla samego spaceru, ale też żeby zobaczyć jak dawne ogrody zamkowe przekształciły się w nowoczesny park miejski, zachowując przy tym swój historyczny charakter.
- ponad 10 hektarów zieleni
- unikalne gatunki drzew
- historyczne mury obronne
- malownicze alejki spacerowe
- staw zamkowy z wysepką dla łabędzi
Historia parku – od murów obronnych do miejskiej oazy
Najstarsza część parku, zwana Starą Promenadą, powstała w latach 1816-1817 u podnóża średniowiecznych murów obronnych Koszalina. To był pierwszy krok w przekształcaniu tego terenu w miejsce wypoczynku dla mieszkańców. Fragmenty tych murów przetrwały do dziś i można je zobaczyć spacerując alejkami.
Prawdziwy przełom nastąpił między 1837 a 1838 rokiem, kiedy prezydent Rejencji Koszalińskiej August Ludwig Leopold Fritsche zainicjował większe prace. Wytyczono nowe alejki, założono staw i urządzono fontannę. Park zaczął nabierać kształtu, który w dużej mierze przetrwał do naszych czasów.
Ostateczny wygląd otrzymał w latach 1933-1934. Wtedy zrekonstruowano dawny staw zamkowy i urządzono specjalną wysepkę dla łabędzi. Po II wojnie światowej park przez lata nosił nazwę Parku im. Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, zanim wrócił do historycznej nazwy honorującej pomorskich książąt.
Do lutego 2011 roku w parku rosło najstarsze drzewo Koszalina – trzystuletni klon jawor zwany „Drzewem Czarownic”. Miał charakterystyczną, tarasowatą nasadę pnia i był pozostałością ogrodu zamkowego. Niestety, został powalony przez zimową wichurę.
Dwie części jednego parku
Park Książąt Pomorskich składa się z dwóch odrębnych części oznaczonych literami A i B, choć dla przeciętnego spacerowicza płynnie przechodzą one w siebie.
Część A to większy fragment o powierzchni 6,7 hektara, gdzie znajduje się Staw Zamkowy zajmujący 1,5 hektara. Przez park przepływa rzeka Dzierżęcinka, a deniwelacje terenu sięgają aż 12 metrów, co dodaje mu charakteru. Ta część rozciąga się wzdłuż ulicy Piastowskiej, między ulicami Zwycięstwa i Młyńską. Od zachodu graniczy z historycznymi murami obronnymi, od wschodu z parkiem przy Amfiteatrze.
Część B, dawniej nosząca imię Hanki Sawickiej, to południowy fragment parku o powierzchni 3,65 hektara. Jest najbardziej wysuniętą na południe częścią całego założenia parkowego.
Botaniczna skarbnica – co rośnie w parku
To właśnie rośliny są największą atrakcją tego miejsca. W części A wyróżniono 124 gatunki i odmiany drzew oraz krzewów, w części B ich liczba wynosi 91. Szesnaście drzew w części A ma status pomnika przyrody.
Wśród rodzimych drzew wyróżniają się potężne klony jawory, jesiony wyniosłe i dęby. Ale prawdziwymi unikatami są gatunki pochodzące z odległych zakątków świata. Korkowiec amurski z Dalekiego Wschodu, a tuż obok jedyny w całym Koszalinie egzemplarz magnolii drzewiastej – wiosną, gdy kwitnie, trudno przejść obok obojętnie.
Cypryśnik błotny to kolejny unikat na skalę miasta, podobnie jak miłorząb dwuklapowy – żywa skamieniałość, gatunek znany z kopalnych zapisów sprzed milionów lat. W Koszalinie rosną tylko dwa takie okazy.
Zwraca uwagę aleja platanów klonolistnych, której korony tworzą naturalny tunel nad jedną z głównych alejek. Latem daje przyjemny cień, jesienią zachwyca kolorami.
W parku rośnie orzech czarny pochodzący z Ameryki Północnej – również objęty ochroną jako pomnik przyrody. Jego orzechy są jadalne, choć trudniejsze do łupania niż te ze zwykłego orzecha włoskiego.
Staw Zamkowy i rzeka Dzierżęcinka
Staw Zamkowy to serce parku. Zajmuje półtora hektara i jest pozostałością dawnych fortyfikacji miejskich. Dwa mostki prowadzą nad wodę, z których można obserwować kaczki, łabędzie i inne ptactwo wodne. Na stawie znajduje się wysepka specjalnie urządzona dla łabędzi jeszcze w latach 30. XX wieku.
Przez park przepływa rzeka Dzierżęcinka, która została uregulowana już w XIX wieku podczas pierwszych prac nad założeniem parkowym. Brzegi rzeki porośnięte są wierzbami babilońskimi, których zwisające gałęzie tworzą malowniczy widok, szczególnie latem.
Park jest częścią większego ciągu zieleni przebiegającego przez całe miasto – od ulicy Rzecznej i Targowej aż do ulicy Kutrzeby. Dzięki temu stanowi naturalny korytarz ekologiczny w miejskiej zabudowie.
Co można tu robić – spacery, koncerty i odpoczynek
Park służy przede wszystkim do spokojnych spacerów i odpoczynku. Alejki są dobrze utrzymane, choć miejscami kręte i prowadzące pod górę – te 12 metrów różnicy wysokości daje się we znaki. Liczne ławeczki ustawione są w strategicznych miejscach z widokiem na staw lub między starymi drzewami.
Latem, w okolicach fontanny, odbywają się koncerty muzyki klasycznej w wykonaniu muzyków z Filharmonii Koszalińskiej. To przyjemna tradycja, która przyciąga melomanów i tych, którzy po prostu chcą posłuchać dobrej muzyki na świeżym powietrzu.
Sąsiedztwo innych obiektów użyteczności publicznej – amfiteatru, domu kultury, kina – sprawia, że park często staje się miejscem spotkań przed lub po różnych wydarzeniach kulturalnych. W centrum Koszalina trudno o lepsze miejsce na chwilę wytchnienia od miejskiego zgiełku.
Dla kogo jest ten park
Dla każdego, kto lubi zieleń i ma ochotę na spacer. Rodziny z dziećmi znajdą tu spokojne miejsce na popołudniowy wypad – dzieci mogą obserwować kaczki i łabędzie na stawie, biegać alejkami. Miłośnicy przyrody docenią bogactwo gatunkowe drzew, szczególnie jeśli interesują się botaniką.
Fotografom park daje mnóstwo możliwości – od ujęć stawu z odbiciami drzew, przez detale kory pomnikowych drzew, po jesienne pejzaże pełne kolorów. Wiosną kwitną magnolie, latem wszystko tonie w zieleni, jesienią liście platanów i klonów tworzą złoto-czerwony dywan, zimą park ma swój surowy urok.
Nie jest to miejsce dla szukających adrenainy czy rozrywek. Brak placów zabaw, siłowni plenerowych czy tras rowerowych. To park w starym stylu, do spacerowania i kontemplacji.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Lokalizacja: Park rozciąga się wzdłuż ulicy Piastowskiej w centrum Koszalina, między ulicami Zwycięstwa i Młyńską. Główne wejścia znajdują się od strony ul. Piastowskiej.
Dojazd: Z dworca PKP w Koszalinie to około 15 minut spacerem w kierunku centrum. Można dojechać autobusami komunikacji miejskiej – najbliższe przystanki znajdują się przy ul. Zwycięstwa i ul. Piastowskiej. Dla zmotoryzowanych dostępne są parkingi w pobliżu centrum miasta.
Godziny otwarcia: Park jest ogólnodostępny przez całą dobę. Najlepiej odwiedzić go w dzień, żeby docenić walory przyrodnicze i krajobrazowe.
Cena: Wstęp wolny.
Ile czasu przeznaczyć: Na spokojny spacer wszystkimi alejkami wystarczy godzina. Jeśli ktoś chce usiąść na ławce, posłuchać koncertu czy po prostu odpocząć – można zostać dłużej. Park łączy się z innymi terenami zielonymi, więc da się przedłużyć spacer w kierunku Amfiteatru lub dalej wzdłuż ciągu zieleni przez miasto.
Najlepsza pora na wizytę: Każda pora roku ma swój urok. Wiosną kwitną magnolie i inne kwitnące drzewa, latem jest pełnia zieleni i koncerty przy fontannie, jesień to eksplozja kolorów liści, zima pokazuje strukturę parku i pozwala lepiej zobaczyć historyczne elementy jak mury obronne.
Co zabrać ze sobą: Wygodne buty do chodzenia – alejki są utwardzone, ale miejscami kręte i nierówne. Latem warto mieć wodę, choć w okolicy centrum nie brakuje kawiarni i sklepów. Jeśli ktoś interesuje się botaniką, przydatny będzie atlas drzew – tabliczki przy pomnikach przyrody są, ale nie przy wszystkich ciekawych okazach.
Park Książąt Pomorskich nie jest może największą atrakcją turystyczną Pomorza Zachodniego, ale jeśli ktoś przejeżdża przez Koszalin lub planuje dłuższy pobyt, to miejsce zasługuje na godzinę czasu. Szczególnie dla tych, którzy cenią sobie historyczne parki i ciekawe drzewa.
