Pomnik Jelenia Mielno
Na skwerku przed Urzędem Gminy w Mielnie stoi metalowy jeleń w naturalnej wielkości. To nieoficjalny symbol tego nadmorskiego kurortu, przy którym zatrzymuje się praktycznie każdy turysta z aparatem w ręku. Historia tego pomnika sięga czasów przedwojennych i jest znacznie ciekawsza niż można by przypuszczać patrząc na spokojnie stojącą rzeźbę.
Wszystko zaczęło się od jednego udanego polowania. W dobrach Krępy koło Koszalina baron von Versen, właściciel tamtejszego majątku, ustrzelił wyjątkowego jelenia – zwierzę miało aż 12 odnóg poroża. To wystarczająco rzadki okaz, by baron postanowił upamiętnić to wydarzenie w nietypowy sposób. Zamówił w Poczdamie wykonanie odlewu z białego metalu przedstawiającego tego konkretnego jelenia w naturalnej wielkości.
- naturalna wielkość
- fascynująca historia
- symbol Mielna
- piękna rzeźba z brązu
- kapsuła czasu w cokole
Droga jelenia z Krępy do Mielna
Pierwotnie rzeźba stanęła u brzegu stawu w parku pałacowym w Krępie. Tam przetrwała do końca II wojny światowej. W lutym 1945 roku, gdy zbliżały się wojska rosyjskie, całą wieś ewakuowano za Odrę. Pałac w Krępie wkrótce spłonął, ale jeleń ocalał – ktoś wcześniej przeniósł go przed dom miejscowego kowala.
W 1946 roku pomnik trafił do Mielna. Przez lata zmieniał lokalizacje – najpierw stanął przy muszli koncertowej przy ulicy 1 Maja, później w dawnym parku uzdrowiskowym. Ostatecznie znalazł swoje miejsce przed mieleńskim urzędem przy ulicy Bolesława Chrobrego 10, gdzie stoi do dziś.
Baron von Versen zamówił rzeźbę jelenia z 12 odnogami poroża w Poczdamie. Odlew z białego metalu pierwotnie zdobił park pałacowy w Krępie pod Koszalinem, skąd po wojnie trafił do Mielna.
Historia pełna zniszczeń i renowacji
Jeleń w Mielnie miał burzliwe losy. Wielokrotnie padał ofiarą wandalizmu – obcinano mu uszy, rogi, ogon. Każda taka dewastacja kończyła się naprawą, choć nie zawsze profesjonalną. W 1996 roku doszło do najpoważniejszego zniszczenia – wandale wyrwali nogi i odrąbali głowę rzeźby.
Wtedy do akcji wkroczył Ryszard Ignaczak, pracownik Mieleńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a zarazem zapalony myśliwy. Dzięki jego staraniom wykonano drewnianą rzeźbę, formy do odlewów i sam odlew. Jeleń powrócił, tym razem stając w sąsiedztwie komisariatu – najwyraźniej w trosce o jego bezpieczeństwo.
Kolejne lata przyniosły kolejne naprawy. Każda z nich nieco zmieniała wygląd pomnika, przez co pierwotny kształt rzeźby stopniowo się gubił. Wszystkie te prowizoryczne naprawy sprawiły, że jeleń coraz bardziej oddalał się od swojego przedwojennego wyglądu.
Odnowiony pomnik i kapsuła czasu
Przełomowa renowacja nastąpiła niedawno, z okazji 50-lecia istnienia gminy Mielno. Artysta rzeźbiarz Romuald Wiśniewski podjął się zadania przywrócenia pomnikowi przedwojennego charakteru. W oparciu o archiwalne zdjęcia odtworzył pierwotny kształt jelenia, a dodatkowo wzmocnił całą konstrukcję, by wytrzymała kolejne dziesięciolecia.
Obecna wersja pomnika wykonana jest z brązu i przypomina pierwszą wersję z Krępy. W cokole rzeźby umieszczono kapsułę czasu, która ma zostać otwarta w 2073 roku. Znajdują się w niej pamiątki, zdjęcia i gazety opisujące najważniejsze wydarzenia w gminie – przyszłe pokolenia będą mogły zobaczyć, jak wyglądało Mielno w 2023 roku.
W cokole pomnika znajduje się kapsuła czasu z pamiątkami z 2023 roku. Zostanie otwarta dopiero w 2073 roku, dokładnie 100 lat po założeniu gminy Mielno.
Co zobaczysz przy pomniku
Sam pomnik to metalowa figura jelenia stojącego dumnie na niskim betonowym postumencie. Zwierzę przedstawione jest w naturalnej wielkości, co pozwala z bliska przyjrzeć się proporcjom i detalom – w końcu nie codziennie można stanąć oko w oko z jeleniem, nawet tym metalowym. Rzeźba oddaje majestat zwierzęcia, choć trzeba pamiętać, że to współczesna rekonstrukcja oparta na starych fotografiach.
Lokalizacja pomnika jest bardzo centralna – skwerek przy Urzędzie Gminy to miejsce, które trudno minąć spacerując po Mielnie. Dookoła typowa miejska zieleń, ławki, utwardzone alejki. Nic spektakularnego, ale właśnie ta prostota sprawia, że jeleń jest gwiazdą tego miejsca.
Dla kogo to miejsce
Pomnik jelenia to atrakcja dla absolutnie wszystkich. Rodziny z dziećmi robią tu pamiątkowe zdjęcia – dzieciaki uwielbiają pozować obok metalowego zwierzaka. Miłośnicy historii docenią przedwojenną proweniencję i burzliwe losy rzeźby. Nawet ci, którzy po prostu przechodzą obok, często zatrzymują się na chwilę.
Nie każdy wie, że stojąc przy tym pomniku obcuje z obiektem, który pamięta czasy przed II wojną światową, przeżył ewakuację, zniszczenie pałacu w Krępie i wielokrotne akty wandalizmu. To kawałek historii, który wbrew wszystkiemu przetrwał i stał się lokalną legendą.
Jeleń pojawia się na pocztówkach, w przewodnikach, w mediach społecznościowych turystów. Mieszkańcy traktują go jak integralną część miasta – Mielno bez jelenia to już nie to samo Mielno.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i ile czasu zarezerwować
Lokalizacja: Pomnik znajduje się na skwerku przy Urzędzie Gminy Mielno, ul. Bolesława Chrobrego 10. To centrum miejscowości, więc łatwo tu trafić pieszo z większości punktów w Mielnie.
Dojazd: Z parkingu przy urzędzie jest kilkadziesiąt metrów. Jeśli mieszkasz w centrum Mielna lub w pobliżu promenady, najlepiej dojść pieszo – to kilka minut spaceru. Samochodem wystarczy wpisać w nawigację adres urzędu gminy.
Cena: Bezpłatnie. To obiekt dostępny całodobowo, stojący w przestrzeni publicznej.
Ile czasu przeznaczyć: 10-15 minut wystarczy na zrobienie zdjęć i przeczytanie tabliczki informacyjnej (jeśli jest). Można to połączyć ze spacerem po centrum Mielna – w okolicy są sklepy, kawiarnie, punkt informacji turystycznej.
Najlepszy czas na wizytę: O każdej porze dnia, choć rano i wieczorem jest mniej turystów, więc łatwiej zrobić zdjęcie bez przypadkowych osób w tle. Warto zajrzeć tu na początku pobytu w Mielnie – to dobry punkt orientacyjny do dalszego zwiedzania.
Znaczek turystyczny z Pomnikiem Jelenia można zdobyć w Punkcie Informacji Turystycznej przy ul. Chrobrego 3B w Mielnie – dla kolekcjonerów drewnianych pamiątek z podróży.
To nie jest atrakcja, przy której spędzi się pół dnia. Nie ma tu przewodników, interaktywnych wystaw ani spektakularnych widoków. Jest za to autentyczny kawałek historii, który przetrwał wojnę, dewastacje i upływ czasu. Dla jednych to tylko ładne tło do selfie, dla innych symbol Mielna i świadectwo burzliwych losów tego regionu.
